Bezczelność klasy S

Bezczelność klasy S

masz do nas pytanie?


Bezczelność klasy S

Pojawił się pewnego, niedawnego czasu jeden mural w mieście stu mostów. I w kolejne dni dokładano do niego kolejne elementy. Ażeby się ubierać odpowiednio, ażeby pracować ciężko, ażeby być odpowiedzialnym. Z każdym kolejnym tekstem mural stawał się coraz bardziej bezczelny.

Ale nie razi nas bezczelność przekazu – wszak hasła pasują do obrazu klienta Mercedesa, statycznego kolesia, który osiągnął sukces, ma pieniędzy kupkę i lubi ze swoją żoną po botoksie popyrkiwać po mieście i nie zwracać uwagi na przechodniów o niższym statusie społecznym.

Razi nas bezczelność miejsca, w którym to zrobiono, czyli w Parku Kulturowym „Stare Miasto”. Ten obszar w centrum Wrocławia wydzielono, aby „Rynek i okolice zyskały jeszcze większy styl i klasę”. I w tę klasę postanowił z całej prędkości przywalić bez klasy Mercedes-Benz, bang.

I już pal licho to, że mural był zrobiony w ramach festiwalu Nowe Horyzonty, że Mercedes był sponsorem, że to działanie było częścią większej kampanii, że to był kolaż, że kolaż nawiązywał do stylistyki tegorocznego festiwalu filmowego, że bla bla bla. Było logo wielkie Mercedesa na muralu i hasztag wielki z nazwą lokalnej grupy Mercedesa w Parku Kulturowym i koniec. Bezczelna marka wjechała w Park Krajobrazowy z reklamą wielkości bocznej ściany kamienicy. Przy tym nie pomyślała o konsekwencjach tego manewru, bo teraz kolejnym markom będzie łatwiej z tą wymówką umieścić reklamę w miejscu, gdzie reklamy mają być ograniczone.

A tam, chrzanić Park Kulturowy!